sobota, 7 listopada 2015

Moje zdobycze

Takie to plannery dostałam i zdobyłam,
i mój stary, zasłużony czarnawy :)
Jedne bez wnętrza, inne ze starymi wkładami...
Czas w nie tchnąć życie i komuś się dostanie :D
Malucieńki granatowy już powędrował w prezencie :)


Przy okazji jakby ktoś chciał się odezwać to zapraszam do komentowania,
na maila, nawet mam GG :D

9 komentarzy:

  1. A zaopatrzyła się Pani już w planner od PP? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zaopatrzyłam się. Ozdobienie tej kolekcji zajmie mi wieki. Ale we wkłady na pewno się zaopatrzę ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. :D i tak i nie. Niestety doba ma tylko 24h, kilka projektów leży zaczętych, a ozdabianie planera wciąga bardzo. Już robię kolejną zakładkę mając świadomość, że powinnam skończyć inne rzeczy, a od nowych pomysłów pęka mi głowa ;)

      Usuń
  3. Ja ostatnio znalazłam swój wiekowy planner - mam go już ze 20 lat. Nie używałam go od bardzo dawna - ale przeprowadzał się ze mną 3 razy :D
    Teraz potrzebuję plannera, więc będzie jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobone już tyle lat istnieją :) Ja ozdabiam teraz duży i dłużej mi to schodzi. Choć szybciej byłoby ozdabiać przekładki jednostronnie ;)

      Usuń