Album świąteczny to alternatywa dla mnie jeżeli chodzi o grudniowniki.
Oglądałam w tamtym roku, w tym też nie mogę napatrzeć oczu,
ale dla mnie to nie jest.
Nie czuję całkowicie tej formy, poza tym zdjęcia wywołuję raz na rok,
albo i nie i może dlatego nie po drodze mi też z Project Life,
choć jak już wspomniałam wyżej podziwiam.
No ale nie wszystko dla wszystkich.
Mimo to postawiłam na alternatywę grudniownika,
czyli album świąteczny, który w tej formie
równie dobrze może stać jako dekoracja i cieszyć nasze oczy.
i postawiłam na niewielką ilość kolorów.
Poza tym miałam ogromny dylemat co opublikować,
bo ilość zdjęć u mnie w aparacie i na komputerze rozmnaża się w zastraszającym tempie.
Postaram się w tym miesiącu pokazać chociaż część moich świątecznych
kartkowo-zawieszkowych prac,
które powędrowały na kiermasz szkolny
a kolejne prace się tworzą ;)
A oto kolejny album:
A na moim stole już zagessowane trzy pudełka drewniane, blejtram oraz miś i konik :)
może jeszcze dziś coś zacznę ;)
albo skończę :)