czwartek, 8 grudnia 2016

Świąteczne kartkowanie i nie tylko

Tak siadam do Was nocną porą między przegryzaniem kolacji, 
zaganianiem Starszej do spania i szorowaniem jej zębów, 
Młodszego ogarnia mąż - tak ogarnia, że czeka na niego w pokoju, 
a on postanowił potowarzyszyć, a raczej poprzeszkadzać mamusi 
i przypomniał sobie o tym, że jednak zje kaszkę przygotowaną na kolację. 
A przy okazji dobiera się do mojej kolacji...

Ale ja całkiem nie o tym miałam pisać...

Chciałam Wam pokazać kroplę w morzu mojego świątecznego kartkowania, 
które gościło na świątecznym kiermaszu szkolnym. 
A że ja nie ograniczam się do jednej formy to były także zawieszki do prezentów, 
pudełeczka, ozdobne torebki, albumy, a nawet blejtram się pojawił.

Przy okazji zapraszam Was na stronkę Crafty Life
gdzie napisałam conieco o Zakupowym szale, 
który ogarnia wielu ludzi w grudniu.












i zawieszki na prezenty








W tym roku miałam tyle do zrobienia rzeczy związanych ze świętami,
że chyba w następnym roku zacznę od lipca,
choć mąż się śmieje, że mam zacząć już od dziś na następny rok.

A przy okazji spotkał mnie zaszczyt ogromny,
bo zostałam zaproszona przez
Koło Dziennikarsko-Literackie
mieszczące się w Domu Kultury w Ligocie do przedstawienia się
i swojej twórczości...
Jeszcze nie mam stresa ;)
Jeszcze...
Praca wre, pakuje to co mam.
Jeszcze przygotuję jakąś prezentację...
Fajna rzecz, lubię się dzielić z innymi swoją pasją.


Zapraszam :)

sobota, 3 grudnia 2016

Album grudniowy

Album świąteczny to alternatywa dla mnie jeżeli chodzi o grudniowniki. 
Oglądałam w tamtym roku, w tym też nie mogę napatrzeć oczu, 
ale dla mnie to nie jest.
Nie czuję całkowicie tej formy, poza tym zdjęcia wywołuję raz na rok, 
albo i nie i może dlatego nie po drodze mi też z Project Life,
choć jak już wspomniałam wyżej podziwiam.

No ale nie wszystko dla wszystkich.

Mimo to postawiłam na alternatywę grudniownika,
czyli album świąteczny, który w tej formie
równie dobrze może stać jako dekoracja i cieszyć nasze oczy.

Skorzystałam z rady dla mnie mistrzyni albumów i grudniowników Agnieszka Posłuszny
i postawiłam na niewielką ilość kolorów.










Poza tym miałam ogromny dylemat co opublikować, 
bo ilość zdjęć u mnie w aparacie i na komputerze rozmnaża się w zastraszającym tempie.
Postaram się w tym miesiącu pokazać chociaż część moich świątecznych 
kartkowo-zawieszkowych prac,
które powędrowały na kiermasz szkolny
a kolejne prace się tworzą ;)

A oto kolejny album:








A na moim stole już zagessowane trzy pudełka drewniane, blejtram oraz miś i konik :)
może jeszcze dziś coś zacznę ;)
albo skończę :)





piątek, 25 listopada 2016

Świąteczne kartkowanie i kilka słów o moim hobby i o mnie

Każdy ma jakieś zainteresowanie, a Ty jakie masz?
Na przestrzeni lat, a mam ich trochę ;) zmieniało się to.
Czy żałuję, że nie wszystkie zainteresowania rozwijam?
Nie.
Nie dlatego, że po prostu najzwyczajniej w świecie nie mam gdzie ich upchać.
Znajomi kiedyś chcieli mnie nawrócić z mojego pracoholizmu,
teraz niewiele to się zmieniło, bo jest scrapoholizm.
Jedni nie mogą żyć bez sportu, inni bez książek, 
a ja bez tworzenia.

Bez czego Ty nie potrafisz żyć?

Mam oczywiście inne priorytety, bo oprócz tego, albo i przed tym jest moja rodzina,
a muszę też jakoś zarabiać na moje przydasie,
więc pracuję,
a moje zainteresowanie jest na szarym końcu ;)

Trudno mi wyobrazić sobie kogoś bez pasji, bez jakiegokolwiek zainteresowania
chociażby do seriali.
Życie wydaje mi się takie smutne, jeżeli nie potrafię w nim znaleźć choć chwili dla siebie.

Realnie podchodzę do pewnych spraw,
czasem coś odpuszczam na przykład spanie :D

Nie ważne to co robisz,
nie musi to się podobać innym,
najważniejsze, że robisz to co kochasz ;)


A tak na marginesie... 
 u mnie zaczęło się świąteczne kartkowanie ;)












sobota, 19 listopada 2016

Notes i planowanie w segregatorze

Lubię być elastyczna. 
Były kiedyś dawno, dawno temu czasy,
kiedy wystarczył mi kalendarz książkowy.
Ale tam zawsze było tyle niepotrzebnych rzeczy
i chętnie połowy kartek pozbyłabym się,
a drugą połowę dokleiła.
Gdy zrozumiałam o co chodzi zakupiłam kalendarz wpinany.
Format B5 i długo mi służył,
ale obowiązków przybywa wraz z wiekiem :D,
posiadaniem rodziny, dzieci, pracy zawodowej i hobby.
Tak też zaopatrzyłam się w segregator A5
i kreatywnie przerabiam jego wnętrze,
a stosy haseł i tekturek już czekają na swoją kolej.
Czekają i nie dają mi spać po nocach szepcząc:
Wklej mnie do zielonego lub pomarańczowego :D