Prawie już wszystkie moje twory świąteczne.
Powędrowały na kiermasz.
Jeszcze tylko muszę wysłać stertę kartek świątecznych
i nic nie robię... świątecznego oczywiście.
Jeszcze tylko muszę zerknąć na aparat,
czy tam nie uchowały się jeszcze jakieś kartki.
Mam trochę przesyt.
Z wielką radością sprzątnę wszystkie świąteczne rzeczy
i schowam głęboko.
W następnym roku muszę zdecydowanie zacząć wcześnie.
Było bardzo intensywnie, ale miło:
kiermasz szkolny świąteczny, kartkowanie z przedszkolakami,
kartkowanie z pierwszakami.
Oczywiście na kółku nie mogło zabraknąć torebek, kartek i zawieszek świątecznych.
Kilka z tych rzeczy miałam okazję zrobić na Maratonie Świątecznym
z Agnieszką Posłuszny - Latarnia Morska :)
